Nieszczelny piec zabił sześć osób

01.01.2008. 10:54

czytano 348 razy
Straż pożarna nie zgodziła się na powrót do domu rodzinom ewakuowanym w sylwestra z jednego z budynków w Żychlinie (woj. łódzkie). Tuż przed Nowym Rokiem zaczadziła się tam sześcioosobowa rodzina. Strażacy stwierdzili, że stężenie tlenku węgla jest zbyt wysokie i nadal mogłoby zagrażać zdrowiu mieszkańców.
Do tragedii doszło w poniedziałek ok. godziny 17. Zginęło dwoje dzieci, ich rodzice, oraz dziadkowie. "Czadem zatruło się jeszcze jedno dziecko. Walczy o życie w szpitalu. Ale ono nie było członkiem rodziny, która zginęła w tragedii" - mówi Marek Banasiak ze straży pożarnej w Kutnie.
Przyczyną zatrucia był najprawdopodobniej nieszczelny piec albo wadliwa kuchenka węglowa. "Braliśmy też pod uwagę zatrucie gazem ziemnym z butli. Jednak gdyby tak było, to mieszkanie wyleciałoby w powietrze, bo w mieszkaniu było mnóstwo włączonych urządzeń elektrycznych" - mówi Banasiak.
Pierwszej pomocy zatrutym udzielali sąsiedzi. Jednak z mieszkania zdołali wynieść tylko dzieci, które jednak zmarły po przewiezieniu do szpitala.
Według rzecznika komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej, Pawła Frątczaka, ofiary to 50-letnia kobieta i jej 50-letni mąż, ich 30-letni syn i 26-letnia synowa oraz dwoje wnucząt. Wiek dzieci nie został na razie ustalony.
Pozostałych mieszkańców budynku ewakuowano. Część z nich pojechała do swoich rodzin, pozostali do lokali zastępczych.
Frątczak powiedział w TVN24, że "nie przypomina sobie, aby naraz zaczadzeniu uległo sześć osób". Dodał, że woj. łódzkie przoduje pod tym względem w "czarnej statystyce". Przypomniał, że w niedzielę w Łodzi w wyniku zatrucia tlenkiem węgla zmarły trzy osoby.
Brak komentarzy dla tej wiadomości.