Fedak: wiek emerytalny kobiet do zmiany

28.11.2007. 13:27

czytano 933 razy
Zdaniem minister pracy i polityki społecznej Jolanty Fedak, wiek emerytalny kobiet powinien zostać podniesiony. Rząd powinien jednak poczekać na wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn - uważa minister.
Obecnie kobiety mogą przejść na emeryturę po ukończeniu 60 lat, a mężczyźni po 65. Rzecznik Praw Obywatelskich Janusz Kochanowski zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego przepis różnicujący wiek emerytalny kobiet i mężczyzn. Według RPO, powinien być on równy dla obu grup - kobiety powinny przechodzić na emeryturę później.
"Poczekajmy na wyrok Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie. Niemniej trzeba zwrócić uwagę, że tendencja europejska jest taka, żeby wiek emerytalny kobiet i mężczyzn wyrównywać" powiedziała Jolanta Fedak w środę w radiowych "Sygnałach Dnia". Zastrzegła jednak, że Polska na razie nie jest przygotowana do takiego procesu, a zasada przechodzenia na emeryturę przez kobiety i mężczyzn w różnym wieku funkcjonowała przez wiele lat.
Zapowiedziała, że jeśli TK przyzna rację RPO, to rząd zastanowi się jak wprowadzić nowe regulacje. "Będziemy się kierowali orzeczeniem Trybunału" - zapowiedziała Fedak.
Zdaniem RPO utrzymanie w ustawie o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wieku emerytalnego kobiet na poziomie 60 lat pozbawia je szansy kontynuowania działalności zawodowej na równi z mężczyznami, pogarsza też ich status materialny po przejściu na emeryturę (w stosunku do dłużej pracujących mężczyzn).
"Kobieta odchodząca na emeryturę w wieku 60 lat uzyska świadczenie w wysokości zaledwie 66 proc. emerytury mężczyzny" - mówił na wtorkowej konferencji prasowej w Warszawie RPO, dr Janusz Kochanowski.
Równy wiek emerytalny dla kobiet i mężczyzn obowiązuje m.in. w Danii (65 lat), Niemczech (65), Hiszpanii (65), Irlandii (65), Holandii (65) czy Francji (60).
Pytana o możliwość wprowadzenia tzw. emerytur małżeńskich, dzięki którym małżonek miałby możliwość dziedziczenia świadczenia po współmałżonku, minister pracy poinformowała, że w tej sprawie trwają konsultacje społeczne. "Myślę, że w końcu roku przedstawimy jakąś spójną informację na ten temat" - powiedziała.
oko on 29.11.2007. 01:09
W sensie ekonomicznym jest zagadką, w jaki sposób jakiś król może coś dać jakiemuś narodowi. Wpierw musi naród wytworzyć broń i dać broń królowi, żeby móc otrzymać broń od króla. Król może zawsze dawać tylko to, co mu zostało dane. K. Marks
R.P.O. wykształcił syna w elitarnej szkole z programem języka Francuskiego, będąc konsulem w Londynie. Od Państwa chciał zapłaty za wykształcenie, przegrał sprawę w S.N.
Czyli stanowisko myślenia zmienia się kardynalnie do stanowiska siedzenia.
Emeryturę nie oblicza się tylko na podstawie stażu lecz także na podstawie zarobków. Dlaczego nie mówi się o wyrównaniu płac na równi z mężczyznami. Co pani minister zapomniała o tym aspekcie. Aby zachować równość konstytucyjną należy przeprowadzić wybory by liczba posłów była stosunkowo równa dla kobiet i mężczyzn, Dotyczy to także Senatu. Czy jednakowo będzie traktowane stanowisko np. kasjerki w sklepie przerzucającej setki ton towaru i kobiety pracującej w biurze ?? W konstytucji jest napisane:
Art. 4.
1.Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.
2.Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.
Czy ktoś o prawa nadane narodowi pyta go o to ??? Jasne, że pani minister i innych jej pokroju kobietą trudno odchodzić na emeryturę bo trzeba się pożegnać z dobrą kasą.
Egoizm + nietolerancja = polityka totalitarna.